blog

blog

wtorek, 22 lipca 2014

Jak z pocztówki…


Przyznam się bez bicia, zdjęcia wykonane tylko i wyłącznie przez Kolegę Małżonka. Trzeba było wstać wcześnie rano żeby zdążyć sfotografować taki piękny wschód słońca nad Bugiem. Przekracza  to niestety moje możliwości. Jestem strasznym śpiochem i wstawanie o świcie to dla mnie kara. Kolega Małżonek wstał i zrobił zdjęcia. Według mnie wyszło świetnie. Idealnie nadają się na umieszczenie ich na kartach pocztowych. Czy ktoś w dzisiejszych czasach wysyła jeszcze pocztówki ?








Babcia Jasia co roku na imieniny i na święta dostawała kartki. Zawsze skrupulatnie liczyła ile ich jest (a było dużo – z tego co pamiętam w najlepszych latach nawet kilkadziesiąt). W tym roku dostała zaledwie kilka. Rozdzwonił się za to telefon – za każdym razem pod drugiej stronie słuchawki ten sam tekst – „dzwonię bo nie wysłałam/wysłałam kartki”. Szkoda. Fajny zwyczaj był ale niestety wymagał trochę zaangażowania…

A na zaangażowanie coraz mniej czasu i ochoty.  Coraz częściej wybierały łatwiejsze, szybsze i bardziej dostępne sposoby na przekazanie informacji. Telefon, sms, wpis na facebooku nie wymagają wyboru karki, zakupy znaczka, własnoręcznego wypisania i co najważniejsze wcześniejszego pamiętania o naszym odbiorcy. Zamiast pozdrowień z wakacji wystarczy wrzucić fotki na instagram lub facebooka i sprawa załatwiona.

Nie krytykuję. Sami nie wysyłamy kartek od wielu lat. I tylko sobie myślę, że miło jest otworzyć skrzynkę i znaleźć w niej pocztówkę starannie zaadresowaną i wypisaną przez babcię Jasię. 

2 komentarze:

  1. Dobra robota Wojtas - kto rano wstaje temu..... itd / nawiasem mówiać na niektórych zdjęciach wystarczy wstawić drożynę pierścienia i krajobraz do filmu jak znalazl./pstarosta

    OdpowiedzUsuń