blog

blog

piątek, 5 września 2014

Zajęcia praktyczno-technicznie


Muszę się pochwalić – mamy nową, piękną drewutnię!

Mój mąż posiada naprawdę dużo umiejętności (można je podziwiać chociażby w poście Jak z pocztówki), ale przyznam szczerze nie spodziewałam się, że ciesielstwo również się do nich zalicza. Tymczasem praca z drewnem idzie mu całkiem nieźle! Zadanie łatwe nie było – zamiast zacząć od deseczki, półeczki czy czegoś w tym rodzaju, Wojtek od razu wskoczył na głęboką wodę i postanowił zbudować nic innego, jak drewutnię. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że nie będzie to zwykły stojak na drewno, ale prawdziwa drewutnia - z podłogą, dwuspadowym dachem i ściankami z trzech stron. Jak to mój mąż – pełen profesjonalizm!

Trochę to trwało bo łatwo nie było. Wojtek dzielnie walczył ze wszystkimi napotkanymi przeciwnościami tj. brakiem czasu (dwójka dzieci na głowie i żona, którą ciągle chce mieć „trochę czasu dla siebie”), kiepskimi warunki pogodowymi (burze i deszcze się zdarzały), problemami z narzędziami (pilarka i wkrętarka ostatecznie oddane do reklamacji), licznymi ranami „pogwoździowymi” na dłoniach, ale ostatecznie się udało. Drewutnia stoi i dumnie się prezentuje. Moim zdaniem ładniejsza niż niektóre domki w okolicy.

Na koniec mój mały wkład w postaci obrazków z grzybkami i pozostaje jedynie zamówić nową partię drewna na jesień.

Ależ jestem dumna z mojego męża!

I jeszcze na koniec, na wiosnę Wojtek planuje budowę domku dla chłopaków – widziałam wstępny projekt. Moim zdaniem poziom wysoko zaawansowany. Z całą pewnością pochwalę się i tym!  




  














4 komentarze:

  1. Przywitam się z sympatią i ciekawością, podglądam blog od kilku postów.
    Trzymam kciuki, i życzę powodzenia w blogowym świecie. Posty ciekawe, zdjęcia też. A ten post to już mistrzostwo blogowego światka. Brawo. Życzę też wytrwałości, bo to: blogger szwankuje, a to troll się pojawi, a to jeszcze hejter dokuczy. Czasem i blog zacznie żyć własnym życiem i trzeba mu na to pozwolić.
    Z uśmiechami i życzeniami powodzenia Ala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa! Miło na sercu i jeszcze większy zapał do publikowania ;) Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Pieknie wyszla. Ale macie się dobrze z taka złotą raczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złota rączka dopiero się wprawia ale najważniejsze jest to, że taka praca daje naprawdę dużo przyjemności. A efekt z dumą podziwiamy w każdy weekend ;)

      Usuń