blog

blog

czwartek, 23 października 2014

Piętki i okruszki.


Tym razem chcieliśmy podzielić się z Wami czymś, czym zajmujemy się od jakiegoś czasu, a co, fakt, różnie nam wychodzi. Raz lepiej, raz gorzej… Nie wypracowaliśmy jeszcze jednej metody i nie mamy wybranej tej jedynej, najlepszej receptury, która zawsze się sprawdza. Generalnie eksperymentujemy.

A mowa o pieczeniu chleba, czyli o zajęciu, którego – jak się ostatnio dowiedzieliśmy od Alis – obchodzono światowy dzień.

Dlaczego?

Na pewno nie dlatego, że moda. Głównie dlatego, że trudno jest kupić naprawdę smaczny chleb. Na wsi dobrego chleba nie uświadczysz (może każdy gospodarz piecze w domu?). W sklepiku u Pani Honorci można zakupić jedynie biały, krojony, pakowany.

W Warszawie może trochę lepiej, chociaż rewelacji nie ma. Dobry chleb można dostać w Almie, ale bieganie za każdym razem po pieczywo do centrum handlowego jest niewygodne. Niby na osiedlu jest kilka sklepików z pieczywem - dumnie nazwanych „piekarniami”. Zapach miejsca - jak w piekarni, wystrój podobnie, ale pieczywo - jak z supermarketu. Często jakieś takie papierowe, kruche, niesmaczne…

A chlebek z domowego wypieku – pychotka. Pachnący, cieplutki i długo świeży. Dlatego właśnie pieczemy chleb!

Jak?

Szybko i prosto. Bez użycia specjalnych wypiekaczy czy innych tego typu maszyn. W piekarniku. Zazwyczaj na drożdżach. Z zakwasem coś nam nie wychodzi. Główny problem sprowadza się do tego, że trzeba zająć się nim wcześniej. Ostatnio zamiast zakwasu wyhodowaliśmy pleśń. Nigdy nie wiemy kiedy będzie czas na upieczenia chleba. Raczej wcześniej nie planujemy, tak więc zakwas (mimo że chleb na zakwasie smaczniejszy) raczej sobie odpuszczamy. 

Przydatne są natomiast silikonowe formy. Pieczenie w blaszkach było męczące. Problem z wyciągnięciem chleba i z domyciem jego zaschniętych kawałków. Jak się człowiek przyzwyczai, że wszystko wrzuca się do zmywarki, ręczne umycie blaszki bardzo zniechęca do pieczenia.

Co dodajemy?

To co jest pod ręką – głównie pestki – dynia, słonecznik. Bezkonkurencyjne są natomiast oliwki – zielone, czarne – wszystko jedno. Pokrojone na drobne kawałki w ciepłym chlebku smakują wybornie!

Z czym jemy?

Oliwa z solą, masełko, pomidorek, gomashio (czyli sól z sezamem), dobry żółty ser i to chyba tyle! Maksymalnie prosto, wtedy jest najsmaczniej. Obowiązkowa jest również filiżanka zielonej herbaty. Mniam! Świeży chleb znika zanim zdąży wystygnąć. Nie zostają po nim nawet piętki i okruszki.







16 komentarzy:

  1. a można prosić o przepis? dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Narjróżniejsze testowalśmy, właściwie to już sami nie pamiętamy jakie. Ale ten chleb ze zdjęcia to jest przepis znaleziony tutaj: http://www.mojewypieki.com/przepis/prosty-chleb-razowy Miało być prosto i szybko, bo akurat przyszła ochota na świeży chleb z oliwą - i dokładnie tak było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi miło,
    post zachęcił mnie do prób, muszę rozejrzeć się za foremkami
    taka prosta wersja.......
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również zachęcamy! A takie foremki są wszędzie, spokojnie w internecie kupisz - nawet na allegro.

      Usuń
  4. Ja i moja rodzinka znamy zapach własnego chleba, nic się z tym nie może równać, o smaku nawet nie wspomnę, bo to oczywiste. Przez chyba 2 lata, 2-3 razy w tygodniu piekłam chleb mieszany z ziarnami. Mam nadzieję wrócić do tego zwyczaju.
    Z tymi sylikonowymi foremkami to jest świetny pomysł, też muszę za nimi się rozejrzeć.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj, wracaj! Pieczenie chleba to fajna sprawa ;)

      Usuń
  5. Znam zapach domowego chlebka, wiec z przytupem;) podpisuję się pod tym, że najlepszy...Też piekę z różnymi ziarnami, najczęściej dyni, sezamu , a wierzch posypuję płatkami owsianymi. Piekę także z żurawiną, pycha... ..raz upiekłam ze szpinakiem, ale nie bardzo mi smakował.... Wasz wygląda apetycznie i pachnie, aż u mnie:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O chlebie ze szpinakiem to jeszcze nie słyszeliśmy ;) Ale skoro nie polecasz nie będziemy próbować ;)

      Usuń
  6. Jestem prawdziwym pożeraczem chleba :) Ale jeszcze nie próbowałam go piec samodzielnie. Może się skuszę. Pozdrawiam i cieszę się, że Was odnalazłam w sieci

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszny jest taki chleb, który się samodzielnie robi, a ten zapach ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh, I love home made bread!!! I can smell yours right now here on my place!
    Have a happy sunday
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  9. Domowy chleb to jest to. Tańszy i smaczniejszy niż z piekarni, no i zawsze możemy go zmodyfikować. No a ten zapach rozchodzący się po domu w czasie pieczenia - bezcenny. My już bardzo zadko kupujemy chleb, wolimy piec i tu fajna podpowiedź z Waszej strony - mycia blaszek tez nie znoszę, przy najbliższej okazji silikonowe sobie sprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikonowe formy polecamy jak najbardziej. Z nimi pieczenie robi się przyjemniejsze ;)

      Usuń
  10. Już dawno nie piekłam chleba...namówiłaś mnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń