blog

blog

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wiosna w dolinie Muminków.


Budzimy się. Powoli, leniwie, wyciągamy łapki i grzejemy twarze w pierwszych promieniach słońca. 

Zasnęliśmy na długo. Na dwa i pół miesiąca. Plan był inny. W tym roku mieliśmy nie iść spać. Pomimo, że nasz wiejski dom został zamknięty, a sezon zakończony chcieliśmy dalej pisać.  Pamiętacie jak miało być? Pamiętacie ile miało się zmienić na blogu? I co? I nic – przespaliśmy. Nie dlatego, że nam się nie chciało. Z jednej strony, bardzo prozaicznie – brak czasu. Z drugiej strony – brak weny. Ale chyba wraca, bo wraca wiosna, bo wraca dom, bo wraca nasza pasja. Nauczyliśmy się jednego. Nie będzie już obietnic. Nie będzie już dalekich planów, a przynajmniej nie będziemy o nich pisać. Będzie dzisiaj, będzie chwila, o której warto opowiedzieć, którą będziemy chcieli się podzielić. Nic na siłę. Nie znikniemy. Będziemy. Ale ile nas będzie, to zależy od tego, co się będzie działo i co będzie na tyle ważne, żeby o tym mówić.

Budzimy się. Powoli, leniwie. Pierwszy dzień wiosny spędzony na wsi. Pierwszy weekend również za nami. Znowu było przyjemnie, sielsko i ten cudowny zapach kominka. Całkiem jakbyśmy stamtąd wcale nie wyjeżdżali. Tylko Mieszko bardziej ruchliwy i na każdym kroku trzeba go pilnować. Taka kolej rzeczy. Czas mija nieubłaganie…





 


  





5 komentarzy:

  1. Dobrze, że już jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to fajnie mieć taki swój domek w "dolinie Muminków" :) Taką odskocznię od szarej codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  3. aż chce się wyjść, poszukać tulipanów.....
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać wiosna budzi do życia nie tylko roślinki ;)

    OdpowiedzUsuń